..................................................................................................................Ninja!

 
Strona startowa
Moj Skarb
Foto .
Obrazy
Przepisy kulinarne
Wierszyki o Misiach
Milosc
PORADY CIEKAWOSTKI
Oczyszczanie ,Toksyny
Alergia
Lecznicze wlasciwosci kamieni, barw
Farmacja, opryszczka
leczenie naturalne
Cebula,czosnek, dynia, grzyby marchew, dynia
zatoki, pluca ,gardlo i krtan
Witaminy i mineraly
Witamina C, A, D i inne ,chrom
Piekne wlosy
Diety
dieta w chorobach
choroby
Kawa ,Alkohol ,wino czerwone
Neurolog - Nerwica, stres
Drozdze sol jodowo-bromowa
Naturalne leczenie nowotworow
Katar, przeziebienie
Uklad krwionosny serce , Udary
Zgaga, czkawka
Bol glowy ,Migrena
Mleko , jogurt
Zaparcia
Rodniki tlenowe
Miod
Ziola, wierzba biala, pokrzywa
Laptop, komputer
Banan, pomidor i inne
Jajka i Obieranie jajek
Truskawki, ananas
Choroby serca - arytmia serca
Cholesterol
Miazdzyca udar mozgu zawal serca
TRZUSTKA - Cukrzyca budowa
Antykoncepcja i higiena imtymna
Kakao, Herbata, Kawa, kakao
choroba Alzheimera
Czosnek ,Kielki
Aforyzmy
Medycyna komorkowa
Pasozyty , Bakterie
Orzechy, migdaly,rodzynki
Kreatynina
Woda utleniona
Znamiona na ciele
Hormonalna terapia zastępcza
Przelicznik wagi ciala
Forum, porady prawne darowizna , samochod
Kobieta - Mezczyzna
Pierwsza Pomoc
Alkoholizm
opieka nad osobami starszymi i lezacymi
Cukier
Przyprawy
Osteoporoza
Jelito grube
Tarczyca Jod
Zaburzenia psychiczne
Sposoby na dobre widzenie
Mamo
Urlop
WODA
Nerki
 

Choroby serca - arytmia serca

 Minęły już czasy, kiedy pacjenta po zawale traktowano jak inwalidę

im mniejszy obszar martwicy, tym lepsze rokowania na przyszłość i mniejsze ryzyko powtórnego zawału. Niektórzy pacjenci, wychodząc ze szpitala, czują się nawet lepiej niż przed zawałem. Udrożniono im zwężone tętnice, więc serce jest sprawniejsze. - Szacuję, że dwie trzecie chorych wraca do domu w dobrej formie, co oznacza, że po okresie rehabilitacji mogą wrócić do dawnej aktywności.
Po zawale serca pacjent powinien przyjmować do końca życia (pod warunkiem braku przeciwwskazań) następujące leki: kwas acetylosalicylowy (aspiryna), lek z grupy ß-adrenolityków (np. metoprolol, bisoprolol - leki zwalniające czynność serca, poprawiające przepływ w tętnicach wieńcowych), bloker konwertazy (np. perydnopryl, ramipryl - leki przeciwdziałające niekorzystnemu "odkształcaniu się" komory serca po zawale) oraz statynę (lek zmniejszający stężenie cholesterolu oraz działający "przeciwmiażdżycowo").

 skuteczniej zapobiegać zawałom serca dzięki nowym pigułkom wieloskładnikowym. Są to tabletki zawierające kilka różnych leków zmniejszających ryzyko zawału, takich jak statyny, beta-blokery (preparaty spowalniające pracę serca), kwas acetylosalicylowy i środki obniżające ciśnienie
 

Jeśli  leży sie pod respiratorem, to prawdopodobnie ciśnienie jest  niezbyt wysokie, stąd łatwo o niedokrwienie narządów. Optymalne ciśnienie to 120/80 mmHg, ale nie powinno ono przekraczać 140/90 mm Hg. Jeśli jest wyższe, znacznie zwiększa ryzyko udaru mózgu, choroby wieńcowej, demencji oraz przewlekłej niewydolności nerek. Ryzyko tych schorzeń jest tym wyższe, im wyższe jest nadciśnienie

Najbardziej niebezpieczne jest zbyt wysokie ciśnienie skurczowe. Jeśli mieści ono w granicach 140-160 mmHg, to jest ono tylko umiarkowanie podwyższone. Ale powyżej 160 mmHg staje się niebezpieczne. Może doprowadzić wylewu krwi do mózgu i aż dziesięciokrotnie zwiększa ryzyko demencji.


beta-blokery nie lecza chorob serca tylko zwalczaja objawy. Dlaczego lekarze przepisuja je od reki? Przeciez podobno powoduja duze ryzyko naglej smierci sercowej kiedy zostaja odstawione? Trzeba je brac do konca zycia!?

Branie blokerów ma taki sens, że oprócz tego że tłumią min. arytmię to dzięki temu dany pacjent nie ma przykrych odczuć w postaci skaczącego czy szarpiącego serca 20x na minutę przez większość doby, miałeś tak? Wiesz co to znaczy? Bigemnie, trigeminie, dodatkowe skurcze, salwy?

Z efektow ubocznych (jeli mozna je przypisac BB) - szybciej sie mecze niz kiedys, brakuje mi energii.

Wiadomo żę blokery nie leczą, mają zabezpieczać przed ponownym wystąpieniem zaburzeń.

Ponieważ nerkom przypisuje się funkcje regulowania ciśnienia krwi, warto zadbać o to, by organ ten należycie funkcjonował. Cel ten można osiągnąć unikając kawy, czekolady, leków syntetycznych, nadmiaru białka zwierzęcego (nabiał, mięso) i pijąc 3 x dziennie po 2 szklanki niegazowanej wody.
A jak wiadomo, zbyt duże ilości sodu w organizmie powodują wzrost ciśnienia tętniczego.
Nadciśnienie to choroba przewlekła. Ona nie przechodzi. Na nią się choruje do końca życia. Dla lekarzy i farmaceutów to zupełnie oczywiste i dlatego często zapominamy, by powiedzieć o tym pacjentom. Jeśli chory łyka leki i ciśnienie jest dobre, to ono jest dobre na skutek zażywania leków, a nie na skutek wyzdrowienia. Lek nie likwiduje bowiem przyczyn choroby, a wyłącznie jej objawy

Zakrzep żył głębokich jest poważniejszą chorobą, ponieważ w razie oderwania się części skrzepliny i popłynięcia z prądem krwi dochodzi do zatoru tętnicy płucnej lub ataku serca.

Przeciwdziałanie zakrzepicy polega na przykładaniu kilka razy dziennie chłodnych kompresów oraz noszeniu elastycznych pończoch uciskowych, które zmniejszają przekrój kończyny, powodują szybszy przepływ krwi, minimalizują rozciągnięcie żył i poprawiają funkcjonowanie zastawek.

Ważne jest także nawadnianie chorego i unoszenie nóg, co u pacjentów powyżej 60 roku życia zmniejsza częstość wystąpienia zakrzepicy o 50 proc.

Codzienna gimnastyka kończyn dolnych zapobiega nawrotom choroby.

Idealnym ćwiczeniem jest spacer lub, jeżeli to niemożliwe, łagodny aerobik i ćwiczenia na rowerze stacjonarnym.

Zawał mięśnia sercowego (Infarctus myocardii: Zawał serca) to zwykle pierwszy objaw choroby serca.


Przyczyny:

  • obumieranie komórek mięśnia sercowego na skutek przerwania dopływu krwii do określonej części serca
  • pęknięcie blaszki miażdżycowej i wytworzenie się zakrzepu, który zamyka światło naczynia wieńcowego
  • może mieć związek z chorobą wieńcową
  • dotyczy także osób nie mających wcześniejszych oznak niedokrwienia serca

Pacjent z zawałem serca powinien jak najszybciej znaleźć sie pod opieką lekarską- ponieważ większość osób umiera w przeciągu 2 godzin od zawału z powodu migotania komór. Niewielka dawka aspiryny zwiększa szansę przeżycia zawału, choremu podaje się także tlen, przeciwbólowe leki (ponieważ ból jest czynnikiem wstrząsorodnym

Koronografia - badanie to umożliwia potwierdzenie rozpoznania choroby wieńcowej, lokalizacje zmian oraz zagrożenie, jakie z nich wynika. Metoda ta jest pomocna także przy ustalaniu leczenia.


Serce kobiety jest mniejsze niż serce mężczyzny, chociaż anatomicznie zbudowane są tak samo. Także naczynia wieńcowe, które doprowadzają krew do serca, u kobiet są węższe. Mimo tego panie rzadziej chorują one na chorobę wieńcową.

Arytmia to niemiarowa (głównie) bądź przyspieszona praca serca. Jest ona objawem różnych zmian w sercu lub zaburzeń ogólnoustrojowych. Może do niej prowadzić: miażdżyca naczyń wieńcowych, zapalenie mięśnia sercowego, wady zastawkowe, pierwotne choroby mięśnia serca (tzw. kardiomiopatie), nadciśnienie tętnicze, zaburzenia gospodarki mineralnej (niedobór potasu, magnezu, wapnia lub podwyższony poziom tych pierwiastków we krwi i płynach ustrojowych), nadczynność tarczycy, gorączka, różne substancje chemiczne ?w tym leki), a nawet stres. Dlatego w leczeniu często ważny jest nie tyle rodzaj zaburzeń, ile powodująca je choroba podstawowa.

Migotanie przedsionków, czyli górnych komór serca, jest najczęstszym zaburzeniem rytmu serca. W prawym przedsionku znajduje się węzeł zatokowy, źródło impulsów elektrycznych rozprowadzanych do przedsionków i do komór. To właśnie one powodują, że serce bije, co wyczuwamy w tętnie.

Migotaniem określa się niemiarową, bezładną czynność serca, gdy przedsionki właściwie falują zamiast się kurczyć. Zarówno rytm, jak i siła skurczu są chaotyczne. To powoduje, że obniża się objętość wyrzucanej krwi (stąd uczucie osłabienia). Komory serca, których częścią są przedsionki, kurczą się za szybko. Serce słabiej pracuje i pompuje mniej krwi. Niedobór może wynosić nawet 20-30%.

Rodzaje migotania

Napadowe – arytmia występuje nagle i równie nagle ustępuje, nie trwa dłużej niż dwie doby.

Przetrwałe – napady arytmii pojawiają się w ciągu dwóch lat, bezwzględnie wymagają interwencji medycznej.

Utrwalone – nie poddają się klasycznemu leczeniu, nawet po przywróceniu prawidłowego rytmu serca, po pewnym czasie zaburzenie znowu wraca.

Migotanie komór – dramatyczna burza elektryczna w sercu. W efekcie następuje zatrzymanie serca, konieczna jest reanimacja defibrylatorem. Przyczyną mogą być zaburzenia rytmu serca, niedotlenienie lub toksyczne działanie niektórych leków, np. znieczulających, oraz operacje wykonywane na sercu.

W efekcie możliwe są powikłania zakrzepowe, a w przedsionkach mogą powstać skrzepy, które dostając się do mózgu, wywołują udar. Aż siedmiokrotnie wzrasta wtedy zagrożenie zatrzymania krążenia.



aspiryna -  jest nie tylko środkiem przeciwbólowym i przeciwzapalnym – chroni również przed chorobami serca. Wchodzi w skład wielu preparatów o różnych nazwach handlowych. Jego skuteczne działanie wynika ze zdolności hamowania wytwarzania w płytkach krwi tromboksanu, niezbędnego w procesach krzepnięcia. Jednocześnie kwas acetylosalicylowy reguluje intensywność wytwarzania przeciwstawnej tromboksanowi substancji, prostacykliny, zapobiegającej przyklejaniu się płytek krw? do ścian naczyń krwionośnych.
Kwas acetylosalicylowy jest więc zalecany wszystkim osobom z zaawansowaną miażdżycą i chorobą wieńcową, a szczególnie osobom starszym, po 50. roku życia, u których zapobiega zwiększonemu w tym wieku ryzyku chorób serca.


Trzeba tylko pamiętać, że zahamowanie zlepiania się płytek krwi zwiększa ryzyko wylewu (zwłaszcza przy nadciśnieniu) oraz powoduje trudniejsze tamowanie krwi po skaleczeniach.

- Dopóki kobieta jest w wieku rozrodczym estrogeny i progesteron, hormony wydzielane przez jajniki, tworzą naturalną barierę chroniącą serce. Dlatego aż 90 proc. zgonów w wyniku choroby niedokrwiennej serca wśród osób do 40. roku życia przypada na mężczyzn - twierdzi kardiolog Janina Podgórska. - Jednak po przekroczeniu 50. roku życia, a zwłaszcza po rozpoczęciu menopauzy, ta różnica powoli zanika. W taki sposób natura chroni ten najważniejszy organ kobiety w okresie, kiedy może wydawać ona potomstwo. Jeżeli młodsze panie cierpią na choroby serca, dolegliwości te mają podłoże hormonalne. - Wraz z wiekiem zagrożenie chorobą serca lub miażdżycą znacznie wzrasta.
Aby nie dopuścić do rozwoju choroby wieńcowej, często stosuje się hormonalną terapię zastępczą.


leki przeciwdławicowe (Nitrogliceryna i jej pochodne, Beta-blokery, Leki metaboliczne, Blokery kanału wapniowego) - mają one za zadanie zapobieganie napadom dusznicy bolesnej.

Istnieją także leki przeciwzakrzepowe (ich zadaniem jest zapobieganie powstawaniu skrzeplin) oraz leki obniżające poziom cholesterolu np. statyny, które zmniejszają poziom cholesterolu LDL.

Serce potrzebuje tlenu. Dostarczają go naczynia krwionośne zwane tętnicami wieńcowymi: prawa i lewa. Od nich odchodzą odgałęzienia oplatające cały mięsień serca. W miarę upływu lat postępuje ich stopniowe zwężanie, spowodowane odkładaniem się na ścianach naczyń złogów tłuszczu i wapnia. Zmniejszenie przepływu krwi i dostaw tlenu powoduje, że mięsień serca otrzymuje mniej tlenu niż jest mu to niezbędne do pracy. W skrajnym przypadku postępujące zwężenie tętnic powoduje, że pewien obszar mięśnia sercowego pozbawiony jest dopływu krwi. Dochodzi do zawału mięśnia serca.
Skutkiem zawału jest martwica mięśnia – im większy obszar obejmuje, tym jest groźniejsza dla życia

Leki antyagregacyjne

Obecnie uważa się, że każda osoba z chorobą niedokrwienną serca, o ile nie ma bezwzględnych przeciwwskazań, powinna otrzymywać kwas acetylosalicylowy (Polopiryna, Aspiryna itp.) w dawce 75-150 mg/dobę lub inny lek przeciwpłytkowy (np. tiklopidynę w dawce 2 x 250 mg/dobę). Leki te ograniczają zdolność zlepiania się płytek na uszkodzonej miażdżyc ą ścianie tętnicy, zapobiegając tym samym tworzeniu się zakrzepu. Liczne badania wykazały, że stosowanie ich w dusznicy bolesnej zmniejsza o 25-30% liczbę zawałów serca i incydentów nagłych zgonów sercowych. Zastosowanie pozostałych grup leków ma na celu głównie zwiększenie dopływu tlenu do serca lub zmniejszenie jego zapotrzebowania na tlen, co prowadzi do bardziej efektywnej pracy serca. Minimalizuje to bądź usuwa dolegliwości wieńcowe, poprawiając komfort życia pacjenta.

 

Nitraty

Nitraty są lekami stosowanymi w terapii dusznicy bolesnej od 100 lat. Ich korzystny wpływ na serce jest związany z rozszerzeniem naczyń tętniczych i żylnych, co z jednej strony zwiększa dopływ krwi do serca, z drugiej zaś je odciąża. Poprawiając ukrwienie i zmniejszając obciążenie serca, nitraty wpływają korzystnie na utlenowanie serca, efektem czego jest ustąpienie bólu wieńcowego. Krótkodziałające leki z tej grupy, jak na przykład nitrogliceryna podjęzykowa, dopoliczkowa czy w aerozolu, są stosowane do przerywania bólu. Inne preparaty o przedłużonym działaniu podaje się w celu zapobiegania nawrotom bólów i poprawy tolerancji wysiłku fizycznego.

Ze stosowaniem nitratów o przedłużonym działaniu związane jest zjawisko tolerancji, czyli przyzwyczajenia się organizmu i braku poprawy klinicznej pomimo zwiększania dawki leku. Temu zjawisku można zapobiec, podając lek z przerwą wynoszącą 12-16 godzin. U części pacjentów podanie pierwszych dawek nitratów powoduje czasem bóle głowy, które w większości przypadków ustępują po kilku dniach. Jeśli jednak utrzymują się dłużej niż kilka dni, zwłaszcza przy stosowaniu małych dawek, należy je odstawić. Nitraty nie powinny być stosowane u osób ze zbyt niskim ciśnieniem tętniczym.

Beta-blokery

Leki te (np. propranolol, metoprolol, atenolol, bisoprolol), zwalniając częstość akcji serca i obniżając ciśnienie tętnicze, zmniejszają zapotrzebowanie mięśnia sercowego na tlen. Stosowane są przede wszystkim u osób po zawale serca z nadciśnieniem tętniczym i zaburzeniami rytmu serca. Leki te wywierają istotny wpływ na przeżycie chorych po zawale serca. Pacjenci z chorobami dróg oddechowych, zwłaszcza astmą oskrzelową lub zbyt wolną akcją serca, nie powinni otrzymywać β-blokerów. Jak większość silnie działających leków, posiadają one pewne działania uboczne: wywołują senność, znużenie, a u mężczyzn mogą powodować zaburzenia potencji.

Przyczyny zawału serca

Kobiety przed menopauzą mają mniejsze ryzyko miażdżycy dzięki naturalnym estrogenom. Niestety analogi naturalnych estrogenów podawane w hormonalnej terapii zastępczej nie spełniają funkcji ochronnej.

Czynniki rozwoju miażdżycy

  • zwiększenie stężenia cholesterolu całkowitego, zwiększenie trójglicerydów i LDL („zły cholesterol”) i zmniejszenie HDL („dobry cholesterol”),
  • nadciśnienie tętnicze,
  • cukrzyca,
  • otyłość brzuszna,
  • palenie papierosów.

Jeśli występują u Ciebie dwa z wyżej wymienionych czynników, masz czterokrotnie większe ryzyko zagrożenia zawałem serca, niż gdybyś ich nie miał! Zaś jeśli spełniasz trzy z nich – ryzyko jest 10 razy większe!!!

Inne przyczyny miażdżycy

  • stres,
  • siedzący tryb życia, brak ruchu. Uprawiając sport stawiasz sercu wyzwanie – ma ono więcej pracy. Przez to tworzy się w nim krążenie oboczne – więcej naczyń, które dostarczają więcej krwi. Ryzyko zawału staje się mniejsze!

Okoliczności, w których może wystąpić zawał

Czynnikami wywołującymi zawał może być gwałtowny, natężony wysiłek fizyczny, sytuacje stresowe przebiegające z dużymi wahaniami ciśnienia. Do zawału serca najczęściej dochodzi w godzinach rannych, między godziną 6.00 a 12.00. Prawdopodobnie spowodowane jest to większą aktywnością układu współczulnego i wyrzutem kortyzolu (hormon stresu) do krwi.

- beta-bloker  zwalnia akcję serca,

 

Dzięki koronarografii lekarz ocenia stan tętnic wieńcowych i serca. Badanie to pozwala uściślić diagnozę i podjąć decyzję co do dalszego sposobu leczenia.


Choroby serca i układu krążenia należą do najczęstszych powikłań cukrzycy, choroby polegającej na zaburzeniach w metabolizmie glukozy. Jak szacują lekarze, cukrzyca 2-3 razy podnosi ryzyko zgonu z powodu zawału serca lub udaru mózgu.

Uważa się, że zawał serca grozi co drugiej kobiecie po menopauzie, wylew krwi do mózgu co dziesiątej, a miażdżyca tętnic stanowi ok. 35 proc. przyczyn przedwczesnych zgonów.

dawniejszej terminologii udar to
apopleksja, albo...szlag (stąd się mówi: "myślałem, że mnie szlag trafi").

Choroba wieńcowa - jej przyczyny i skutki.


Choroba wieńcowa stanowi, bez wątpienia, największy problem zdrowotny wśród dorosłych osób w naszym społeczeństwie. Jej bezpośrednią przyczyną są zwężenia w naczyniach, które odżywiają serce, czyli tętnicach wieńcowych. Do powstania tych zwężeń prowadzi wieloletni proces miażdżycowy, polegający na powstawaniu i powolnym narastaniu tzw. blaszek miażdżycowych, zmniejszających światło tętnicy. Zwężone miejsce stanowi swoiste utrudnienie dla przepływu krwi, szczególnie wtedy, gdy potrzeby serca rosną (wysiłek, stres i inne). Na skutek niedostatecznego dopływu życiodajnej krwi fragment serca ulega niedokrwieniu, co objawia się rozlanym bólem w klatce piersiowej. Im bardziej zwężone naczynie, tym mniejszy wysiłek prowadzi do niedokrwienia i częściej dochodzi do bólu. Niezwykle groźną cechą blaszki miażdżycowej jest jej podatność na pękanie. Gdy do tego dojdzie to w uszkodzonym miejscu szybko tworzy się zakrzep, który z jednej strony goi uraz, ale z drugiej często prowadzi do całkowitego zamknięcia chorego naczynia. Krew przestaje wtedy płynąć. Taka sytuacja prawie zawsze prowadzi do martwicy niedokrwionej części serca, zwanej zawałem. Nie znamy dziś bezpośrednich przyczyn wystąpienia choroby wieńcowej. Wiemy jednak, że pewne osoby są bardziej podatne od innych ze względów genetycznych (choroba występowała, bądź występuje u osób z nimi spokrewnionych). Do innych czynników ryzyka należą między innymi palenie papierosów, dieta bogata w tłuszcze nasycone (zwierzęce), nadwaga, brak ruchu (tzw. siedzący tryb życia) oraz takie choroby jak nadciśnienie i cukrzyca. Mężczyźni chorują częściej od kobiet i w młodszym wieku.

Jak wykryć chorobę wieńcową?

Podstawowym objawem jest rozlany ból zamostkowy, często promieniujący do gardła i ramion. Ból najczęściej pojawia się w trakcje wykonywania wysiłku i ustępuje szybko po jego zaprzestaniu. Znanych jest wiele testów pomagających w rozpoznaniu choroby, np. próba wysiłkowa polegająca na ciągłym zapisie ekg w trakcie wysiłku wykonywanego przez pacjenta. Niewątpliwie najlepszą metodą postawienia ostatecznej diagnozy jest koronarografia. Daje ona odpowiedź nie tylko na pytanie czy s4 zmiany w naczyniach serca, ale także w ilu, w których oraz j ak ciasne są zwężenia.

Koronarografia jest badaniem inwazyjnym, wymagającym odpowiedniego przygotowania pacjenta. Wykonuje ją doświadczony lekarz, a polega na wprowadzeniu do naczyń wieńcowych (osobno do lewej i prawej tętnicy) tzw. cewników, przez które wstrzykiwany jest środek cieniujący, czyli kontrast. Aby tego dokonać potrzebne jest wcześniejsze nakłucie którejś z tętnic obwodowych, najczęściej tętnicy udowej w pachwinie. Znieczulenie miejscowe pachwiny zupełnie wystarczy aby badanie było niebolesne. Wstrzyknięty kontrast wypełnia światło tętnic wieńcowych uwidaczniając, w promieniach rentgenowskich ich przebieg i pokazując lokalizację oraz nasilenie ewentualnych zwężeń. Zapisany ruchomy film stanowi dokument, na podstawie którego lekarz dokona wyboru najlepszej metody leczenia. Samo badanie trwa zazwyczaj kilkanaście minut. Bezpośrednio po nim chory pozostaje przez kilka, kilkanaście godzin w pozycji leżącej z unieruchomioną kończyną, w której dokonano nakłucia i opuszcza szpital następnego dnia.

Jak można leczyć chorobę wieńcową?

Nie ma obecnie leków, które powodowałyby cofnięcie się niekorzystnych zmian w tętnicach wieńcowych. Jeśli już dojdzie do istotnych zwężeń to żadne "tabletki" ich nie usuną. Większość środków działa bardziej na objawy choroby niż na jej przyczynę. Znane są natomiast leki, które skutecznie hamują jej postęp i zmniejszają ryzyko nagłego pogorszenia. Są to przede wszystkim leki obniżające poziom cholesterolu we krwi, a wśród nich najważniejsze to statyny. Bardzo ważne jest przy tym zaprzestanie palenia, pozbycie się nadwagi, odpowiednia dieta oraz sumienne leczenie chorób współistniejących. Współczesna medycyna ma jednak skuteczne sposoby walki z tą chorobą. Jednym z nich jest angioplastyka wieńcowa, wykonywana bez otwierania klatki piersiowej przez kardiologa, drugim zaś operacja wykonywana przez kardiochirurga, zwana potocznie operacją wszczepiania by-passów (czyt. bajpasów). Leczenie operacyjne wymaga znieczulenia ogólnego (narkozy) i polega na wszyciu żyły pobranej z kończyny dolnej, lub tętnicy pobranej ze ściany klatki piersiowej do chorego naczynia wieńcowego poniżej krytycznego zwężenia. W ten sposób krew omija zwężone miażdżycą miej sce i dopływa do właściwego miej sca w sercu.

Angioplastyka wieńcowa to zabieg polegający na mechanicznym poszerzeniu zwężonej tętnicy wieńcowej za pomocą specjalnego cewnika z balonikiem na jego końcu. Wykonujemy ją wtedy, kiedy uznamy, że zwężenie ma istotny wpływ na samopoczucie chorego. Najczęściej za istotną uważa się zmianę zwężającą naczynie o ponad 50%. Początek zabiegu przypomina koronarografię. Angioplastyka wieńcowa, podobnie jak koronarografia nie wymaga stosowania narkozy. Po znieczuleniu skóry lekarz nakłuwa tętnicę obwodową (najczęściej w pachwinie) i umieszcza w niej tzw. koszulkę naczyniową, czyli plastikową rurkę, przez którą wprowadza się cewniki do naczyń w sercu. Koniec koszulki zaopatrzony jest w zastawkę uniemożliwiającą cofanie się krwi, aby jej utrata była minimalna. Przez koszulkę wprowadzany jest tzw.cewnik prowadzący, którego końcówkę umieszcza się w ujściu właściwej tętnicy wieńcowej. Następnie, przez ten cewnik wprowadza się cienki drucik do chorego naczynia, tak aby jego koniec znalazł się poza zwężeniem. Drucik ten stanowi prowadnicę, po której wsuwa się właściwy cewnik zakończony balonikiem. Balonik umieszcza się w miejscu zwężenia i wypełnia na kilkadziesiąt sekund rozcieńczonym kontrastem pod ciśnieniem kilku, kilkunastu atmosfer. Balon otwiera się i zgniata blaszkę miażdżycową. Blaszka ulega rozpłaszczeniu, a naczynie poszerza się, uzyskując większe światło. Po zabiegu pozostaje tylko niewielkie zwężenie nie przekraczające zwykle 30%.

 

Blokery kanałów wapniowych

Blokery kanałów wapniowych - zwane są także antagonistami wapnia. Ich korzystny wpływ na serce związany jest z rozszerzeniem naczyń krwionośnych i obniżeniem ciśnienia tętniczego oraz zapobieganiem skurczom naczyń wieńcowych. Dzięki tym właściwościom blokery kanałów wapniowych zmniejszają, podobnie jak β-blokery, zapotrzebowanie mięśnia sercowego na tlen.

Chociaż nitraty, β-blokery i blokery kanałów wapniowych współdziałają w zmniejszeniu zużycia tlenu przez serce, efekt ten osiągają na drodze różnych mechanizmów działania. Dlatego też lekarz może zastosować każdy lek oddzielnie lub ich kombinacje.

Statyny

Są lekami obniżającymi stężenie cholesterolu. Posiadają także inne korzystne działanie, polegające na stabilizacji płytki miażdżycowej i poprawie czynności śródbłonka naczyniowego.

Jak wynika z badań, leki te hamują postęp miażdżycy, a nawet mogą ją cofać. U chorych przyjmujących statyny rzadziej występują ostre zespoły wieńcowe (niestabilna dusznica bolesna lub zawał serca).

Leki cytoprotekcyjne

Działanie tych leków opiera się na korzystnym ich wpływie na procesy energetyczne zachodzące w komórce mięśnia sercowego. Zabezpieczaj ą one serce przed niekorzystnymi skutkami niedokrwienia. Przedstawicielem tej grupy jest trimetazydyna. Szczególnie korzystne jest stosowanie trimetazydyny MR, formy leku o zmodyfikowanym uwalnianiu (dawkowana 2 razy dziennie).

Leczenie inwazyjne

Chory z niestabilną dusznicą bolesną wymaga hospitalizacji i intensywnej opieki medycznej. Jeżeli leczenie farmakologiczne zawodzi, wykonuje się badanie koronarograficzne, aby ocenić stan tętnic wieńcowych. U osób, u których występują zwężenia uznane za krytyczne, rozważa się zastosowanie leczenia inwazyjnego. Jego celem nie jest zmniejszenie zapotrzebowania mięśnia sercowego na tlen, jak w wypadku leków, ale zwiększenie ilości tlenu dostarczanego do serca. Można to przeprowadzić przy zastosowaniu dwóch metod: angioplastyki (poszerzenia) miażdżycowo zmienionych naczyń wieńcowych bądź operacji pomostowania aortalno-wieńcowego, popularnie zwanych "bajpasami".

Angioplastyka

Przezskórna angioplastyka jest zabiegiem polegającym na poszerzeniu zwężonej tętnicy przy użyciu specjalnego cewnika z balonem (stąd nazwa potoczna zabiegu "balonikowanie"). Wprowadza się go w miejsce uprzednio zlokalizowanego w koronarografii zwężenia, gdzie zostaje rozprężony pod dużym ciśnieniem, w wyniku czego dochodzi do rozszerzenia zwężonego miejsca tętnicy (ryc. 3). Podczas tego zabiegu następuje niewielkie uszkodzenie ściany naczynia i w miejscu tym może dojść do zlepiania się płytek krwi i tworzenia zakrzepu. Aby zapobiec temu procesowi i zmniejszyć ryzyko nawrotu zwężenia, pacjent jest leczony przed i po zabiegu Polopiryną lub innym lekiem antyagregacyjnym. Możliwość poszerzenia zwężenia zależy od jego lokalizacji i rodzaju.


Rycina 3. Schemat przezskórnej angioplastyki wieńcowej

Pomostowanie aortalno-wieńcowe

Jeżeli poszerzenie za pomocą cewnika z balonem nie jest możliwe lub nie zakończy się sukcesem, wskazane jest wykonanie zabiegu operacyjnego pomostowania aortalno-wieńcowego (tzw. by-pass - "bajpas"). W tym wypadku fragment żyły, pobranej z podudzia lub uda pacjenta, jest wszczepiany z jednej strony do aorty, z drugiej zaś poza miejsce zwężenia tętnicy wieńcowej tak, aby stworzyć dla krwi drogę omijającą miejsce zwężone i w ten sposób przywrócić przepływ krwi do niedokrwionego regionu (ryc. 4). U części chorych do utworzenia pomostu aortalno-wieńcowego wykorzystuje się tętnicę piersiową wewnętrzną.


Rycina 4. Schemat pomostowania
aortalno-wieńcowego (by-pass)

Po wykonaniu tego zabiegu u około 20-30% pacjentów może dojść do ponownego nawrotu dolegliwości, z powodu zamykania się wszczepionych pomostów. W wypadku przezskórnej angioplastyki głównym problemem jest nawrót zwężenia (tzw. restenoza poszerzonego naczynia), co obserwuje się u około 30% osób poddanych temu zabiegowi. Zarówno w jednym, jak i drugim przypadku do zamknięcia lub restenozy dochodzi przy współudziale płytek krwi, które ulegając agregacji (skupianiu i zlepianiu się) w miejscach cięć chirurgicznych lub w ścianie uszkodzonego naczynia, prowadzą do wytworzenia zakrzepu. Badania wykazują, że powikłanie to w znacznym stopniu może być zredukowane przez leczenie kwasem acetylosalicylowym (Polopiryna, Aspiryna itp.). W celu zmniejszenia prawdopodobieństwa nawrotu zwężenia po angioplastyce coraz częściej stosuje się tak zwane stenty, czyli specjalne sprężynki wszczepiane do naczynia w poszerzanym miejscu. Mają one za zadanie utworzenie rusztowania dla ścian naczynia i zapobieganie ich zapadaniu się.

Zawał serca

Od czasu zorganizowania oddziałów intensywnej opieki medycznej znacznie więcej osób niż przed laty przeżywa pierwsze najgroźniejsze godziny zawału serca. Ponieważ jednak przeważająca część zawałów rozpoczyna się, a często i dokonuje poza szpitalem, o dalszych losach chorego decyduje pierwsza pomoc. Dlatego też przy podejrzeniu bądź rozpoznaniu zawału serca, osobę chorą należy unieruchomić, natychmiast podać tabletkę Aspiryny (Polopiryny), a jeśli występuje silny ból w klatce piersiowej, także leki przeciwbólowe. Następnie najszybciej jak tylko jest to możliwe, przewieźć chorego w pozycji leżącej na oddział intensywnej opieki kardiologicznej. W zwalczaniu bólu wieńcowego przydatna jest także nitrogliceryna w postaci podjęzykowej bądź w aerozolu, której podanie może zmniejszyć dolegliwości chorego.

Jeżeli chory traci przytomność i nie wyczuwa się u niego tętna i oddechu, należy natychmiast, przed przybyciem pogotowia ratunkowego, rozpocząć akcję reanimacyjną - oddychanie metodą usta-usta oraz zewnętrzny masaż serca. Tlen zawarty w płucach oraz krew w układzie krwionośnym są w stanie zaspokoić potrzeby organizmu na 6 minut od ustania akcji serca. Natychmiastowe rozpoczęcie reanimacji ma więc decydujące znaczenie. Leczenie zawału w warunkach szpitalnych w pierwszych godzinach od wystąpienia objawów polega na podaniu Aspiryny, jeśli nie uczyniono tego w domu i włączeniu, jeśli nie ma przeciwwskazań, leczenia fibrynolitycznego (rozpuszczającego zakrzep). W ośrodkach posiadających pracownię hemodynamiki zaleca się inwazyjne leczenie ostrego zawału serca, polegające na udrożnieniu cewnikiem (angioplastyka) zamkniętego zakrzepem naczynia. Takie leczenie zawału jest najbardziej skuteczne. Im wcześniej wdroży się leczenie inwazyjne lub fibrynolityczne, tym większa szansa na ograniczenie strefy zawału i zmniejszenie obszaru martwicy. O zastosowaniu leczenia fibrynolitycznego decyduje czas, jaki upłynął od pojawienia się pierwszych objawów.

Rozpuszczenie zakrzepu należy rozpocząć najszybciej jak to jest możliwe, nie później jednak niż 12 godzin od początku wystąpienia objawów zawału. Jeżeli leczenie to nie prowadzi do stabilizacji pracy serca pacjenta, rozważa się możliwość poszerzenia naczynia poprzez wykonanie angioplastyki.

Chorym po zawale serca, jeśli tylko nie ma przeciwwskazań, zaleca się ciągłe stosowanie Aspiryny, jednak pod ścisłą kontrolą lekarską.


Co to są stenty?

Ponieważ ściana naczynia wieńcowego, oraz sama blaszka miażdżycowa posiada wiele elementów elastycznych to w krótkim czasie po zabiegu angioplastyki może dojść do tzw. "sprężystego odbicia" i ponownego nasilenia zwężenia. Jest to jedna z ważnych przyczyn nawrotu zwężenia czyli restenozy. Aby temu zapobiec większość zabiegów kończy się obecnie implantacją stentu. Przypomina on małą stalową sprężynkę i po wszczepieniu tworzy sztywne rusztowanie przeciwstawiające się elastycznym sitom powodującym zapadanie się naczynia. Raz wszczepiony pozostaje w naczyniu na zawsze. Jego siła skutecznie przeciwstawia się sprężystości naczynia wieńcowego więc nie musimy się obawiać, że naczynie ponownie się zapadnie. Sam zabieg polega na rozprężeniu stentu za pomocą cewnika z balonikiem, takiego jak do angioplastyki. Różnica polega na stosowaniu wyższych ciśnień, min. kilkanaście atmosfer. Zwężenie znika zazwyczaj zupełnie. Po zabiegu chory pozostaje przez kilkanaście godzin w pozycji leżącej. Miejsce wkłucia w pachwinie pozostaje uciśnięte i odpowiednio zabezpieczone przed krwawieniem.

Pacjent może opuścić szpital następnego dnia. Ponieważ stent jest ciałem obcym, istnieje niewielkie ryzyko (< 1%), że dojdzie w nim do wykrzepiania krwi, co mogłoby doprowadzić do nagłego zamknięcia naczynia przez zakrzep. Aby temu zapobiec przez kilka tygodni chory zażywa dodatkowe leki hamujące krzepnięcie. W tym czasie stent zostaje pokryty od wewnątrz warstwami komórek i wbudowany w ścianę naczynia, zatem nie ma więcej kontaktu z krwią.
 


Dlaczego dochodzi do nawrotu zwężenia w stencie, czyli restenozy?
Chociaż stenty skutecznie przeciwstawiają się obkurczaniu naczynia, to nie zapobiegają zupełnie nawrotom zwężenia czyli restenozie. U około 20 - 30% osób, w okresie od trzech do sześciu miesięcy po zabiegu zwężenie wraca. Jak już wspominano organizm reaguje na wszczepiony stent rozrostem komórek ściany naczynia. Czynnikiem wyzwalającymich namnażanie jest uraz ściany tętnicy (wysokie ciśnienia implantacji)oraz reakcja naciało obce,jakim jest sam stent.

Z jednej strony jest to proces zbawienny, bowiem komórki pokrywając powierzchnię stentu uniemożliwiają kontakt metalu z przepływającą krwią. Zapobiega to wykrzepianiu krwi i nagłemu zamknięciu naczynia. Niestety, z niewyjaśnionych do końca przyczyn u pewnych osób ten rozplem komórek jest jednak zbyt duży. Wrastają one masowo do wnętrza naczynia istotnie zwężając jego światło, czasami nawet zamykając je zupełnie. Na szczęście jest to proces powolny. Chory zauważa, że dolegliwości, które ustąpiły zaraz po zabiegu wróciły i z tygodnia na tydzień częstość bólów zamostkowychwzrasta.

Co robić, jeśli dojdzie do restenozy w stencie?

Ryzyko nawrotu zwężenia, czyli restenozy jest większe w przypadku wszczepienia długich lub mnogich stentów, w stentach wszczepianych w małe naczynia, pomosty aortalno - wieńcowe (by-passy) oraz naczynia, które były całkowicie niedrożne.
Szczególnie narażeni na restenozę w stencie są pacjenci z cukrzycą. Zwężenie w stencie najłatwiej ponownie rozszerzyć cewnikiem balonowym. Zabieg jest skuteczny u większości chorych, niestety kolejne nawroty są bardzo częste. Jeśli stent uległ "zarośnięciu" na całej swojej długości to ponad połowa pacjentów wróci z kolejnąrestenozą. Obecnie najskuteczniejszą metodą walki z restenozą w stencie jest brachyterapia. Jest to bardzo kosztowny zabieg, dostępny w nielicznych ośrodkach naszego kraju i polega na napromieniowaniu miejsca restenozy specjalnym izotopem promieniotwórczym zaraz po poszerzeniu zwężenia balonikiem.

Nawet jednak ta wyrafinowana metoda nie ustrzeże wszystkich chorych przed kolejną restenozą. Wielu z nich musi ostatecznie poddać się leczeniu operacyjnemu. Restenoza jest zatem największym problemem,kardiologii interwencyjnej. Na świecie rocznie wykonuje się około milion angioplastyk z implantacją stentów.
Zatem można się spodziewać, że co roku około 200 tyś. pacjentów zachoruje na restenozę w stencie. Na szczęście mamy powody sądzić, że już wkrótce i ten problem zostanie rozwiązany!

Jak można zapobiec restenozie w stencie?

Skoro walka z restenozą jest tak trudna i często nieskuteczna od dawna szukano metody zapobiegającej jej wystąpieniu. Przełomem okazał się szczególny rodzaj stentów pokrytych lekiem, który hamuje rozplem komórek, a więc eliminuje główną przyczynę restenozy. Takim stentem, o najlepiej poznanym działaniu jest CypherTM, firmy Cordis - Johnson & Johnson. Jest to stent pokryty specjalnym polimerem nasyconym substancją o nazwie Sirolimus, lub rapamycyna. Jest to antybiotyk o szczególnych właściwościach blokowania podziałów komórkowych we wczesnym okresie cyklu mitotycznego.

Jak już wcześniej wspominano na skutek urazu wywołanegc zabiegiem implantacji stentu dochodzi do aktywacji pewne grupy komórek ściany naczynia. Pobudzona komórka budzi się "z uśpienia" i rozpoczyna cykl, który ostatecznie doprowadzi do jej podziału na dwie. Cykle te mogą się wielokrotnie powtarzać. Sirolimus nie niszczy tych aktywnych komórek tylko sprawia, że zamiast kontynuować kolejne etapy cyklu wracają one z powrotem do fazy spoczynku, lub uśpienia. Lek stopniowo uwalnia się z powierzcłmi polimeru przez kilka tygodni i wnika w głąb ściany naczynia działając na komórki w okresie decydującym o wystąpieniu restenozy. Penetruje on także obszary bezpośrednio przylegające do obu końców stentu za¬pobiegając wytworzeniu restenozy na jego brzegach. Po kilku tygodniach wydzielanie lęku ustaje, jednak wtedy na komórki nie działają już bodźce, które mogłyby je aktywować.

Czy stosowanie Cypher" jest bezpieczne?

Zabieg implantacji stentu CypherTM nie różni się niczym od zabiegu wszczepiania stentu zwykłego. Ilość leku pokrywającego stent jest tak mała, że jego działanie ogranicza się do obszaru bezpośrednio sąsiadującego ze stentem (w promieniu kilku milimetrów). Bardzo ważne jest to, że choć rapamycyna doskonale hamuje podziały komórek mięśni gładkich ściany naczynia, to prawie wcale nie działa na komórki śródbłonka. Ma to ogromne znaczenie dla bezpieczeństwa pacjenta, bowiem komórki śródbłonka pokrywają powierzchnię stentu od strony światła naczynia i w ten sposób uniemożliwiają jego kontakt z krwią. Zapobiega to tworzeniu się zakrzepów i nagłej blokady naczynia. W badaniach klinicznych przeprowadzonych dotychczas zakrzepica w stencie nie wystąpiła u żadnego pacjenta. Niemniej jednak tak, jak w przypadku zwykłych stentów konieczne jest podawanie chorym po zabiegu dodatkowych leków przeciwkrzepliwych. W tym przypadku przez okres dwóch miesięcy.

CypherTM jest obecnie największą nadzieją kardiologii interwencyjnej. Z pierwszych, badań klinicznych wynika, że po udanej implantacji restenoza może w nim w ogóle nie występować.

Arytmia ta towarzyszy wielu chorobom układu krążenia, np.: nadciśnieniu, chorobie wieńcowej czy wadom serca. Może też być związana z nadczynnością tarczycy, niedokrwistością, kamicą pęcherzyka żółciowego. W takich przypadkach wyleczenie tej podstawowej choroby często kończy również problemy z zaburzeniem rytmu. U bardzo młodych ludzi migotanie przedsionków niekiedy pojawia się samoistnie - bez wyraźnej przyczyny.

Arytmia ta z reguły objawia się uczuciem kołatania, nierównego, częstego bicia serca, zawrotami głowy, dusznością, łatwym męczeniem się i zasłabnięciami.

W leczeniu migotania przedsionków stosuje się zarówno metody farmakologiczne, jak i tzw. ablację, czyli niszczenie za pomocą prądu ogniska, w którym wytwarzane są dodatkowe impulsy pobudzające serce do skurczu.

Badania serca

EKG - to odczytanie czynności elektrycznej serca. Po 40. roku życia należy robić to badanie raz w roku. Absolutnie powinni o to zadbać wszyscy, u których w rodzinie występowały choroby układu krążenia, i palacze. Ocenia się, że standardowe EKG pozwala wychwycić co piątą osobę zagrożoną zawałem.

Wysiłkowe EKG - wykonuje się je podczas marszu na ruchomej bieżni - wolnym, a następnie coraz szybszym krokiem. W ten sposób specjaliści są w stanie wykryć 60-70 proc. przypadków choroby wieńcowej.

Holter - to EKG prowadzone na okrągło przez 24 godziny.

Echo serca - badanie serca za pomocą ultradźwięków (USG). Można wtedy ocenić, m.in. wielkość serca, grubość jego ścian, a także pracę zastawek.

Koronarografia przeznaczona jest dla osób poważnie zagrożonych zawałem. Wykonuje się ją w szpitalu. Lekarz przez tętnicę wprowadza cienki cewnik, który dociera aż do serca. Przez cewnik podawany jest kontrast pozwalający dostrzec naczynia wieńcowe na zdjęciu rentgenowskim. Koronarografia pozwala stwierdzić, które naczynie uległo zwężeniu oraz czy i kiedy potrzebna jest interwencja kardiologa. Koronografia jest inwazyjnym badaniem tętnic wieńcowych, które pozwala na określenie stanu tętnic, zlokalizować przewężenie lub ocenić zaawansowanie zmian miażdżycowy baz ocenić skuteczność leczenia np. po balonikowaniu. Wykonywane jest ono tylko w wyraźnych wskazaniach, poprzez wprowadzenie cewnika w światło tętnicy. Koronarografia jest jak dotąd najbardziej wiarygodnym i dokładnym badaniem stosowanym w ocenie stanu zaawansowania miażdżycy tętnic wieńcowych.  Koronarografia jest zabiegiem pozwalającym na uwidocznienia światła tętnic wieńcowych (zaopatrujących serce w tlen i składniki odżywcze), które powinno wykonać się u pacjentów ze świeżym zawałem serca lub tzw. niestabilną dławicą piersiową (stan przedzawałowy). Badanie polega na wprowadzeniu cienkiego cewnika do tętnicy udowej (nakłucie w znieczuleniu miejscowym), które następnie kieruje się do serca i naczyń wieńcowych, później podaje się kontrast i ocenia naczynia pod aparatem rentgenowskim.

Jeśli z jakichś przyczyn badanie nie zostało wykonane w świeżej fazie zawału (brak zgody pacjenta lub tzw. przechodzony zawał), należy pomyśleć o nim w przyszłości, dlatego, że nie tylko pozwala ocenić stan tętnic, ale także w razie istnienia przeszkody w przepływie krwi (zwężenie ścian, skrzep) można to naczynie udrożnić i w razie potrzeby założyć stenty (metalowe sprężynki zapobiegające nawrotowi zwężenia).

Koronarografia jest zabiegiem stosunkowo bezpiecznym, aczkolwiek bardzo rzadko mogą zdarzyć się powikłania (zawał serca 0,07%, zgon 0,1%, udar mózgu 0,07%). Zabiegi te w razie wskazań można powtarzać.

W niektórych przypadkach, kiedy miażdżyca jest bardzo zawansowana, zmian jest wiele, chorego kwalifikuje się do zabiegu by-pasów czy wszczepienia nowych naczyń (najczęściej żył pobranych z kończyn dolnych) w celu ominięcia zwężeń.

Rozrusznik to zupełnie inna historia - wszczepia się pacjentom, u których naturalny rozrusznik serca pracuje nieprawidłowo (zmiany w ekg o charakterze tzw. bloku, bardzo wolna akcja serca, omdlenia i zasłabnięcia).

W Pana wynikach ECHO zwraca uwagę przerost mięśnia sercowego (być może na tle wieloletniego nadciśnienia, kiedy serce musi wykonywać cięższą pracę). Zaburzenia kurczliwości koniuszka mogą być wynikiem przebytego zawału, ale ogólna kurczliwość serca i efektywność jego pracy (frakcja wyrzutowa) jest w dolnej granicy normy. Bardzo dobrze, że stara się Pan utrzymać prawidłową wagę, nie pali papierosów oraz że aktualnie ciśnienia są wyrównane.

Leki, które Pan zażywa stanowią standard w leczeniu choroby wieńcowej, i zażywanie ich będzie odbywać się, niestety, do końca życia (z wyjątkiem klopidogrelu, który stosuje się przez rok od przebytego zawału).

Najważniejsze, aby był Pan w stałym kontakcie z kardiologiem. W razie pojawienia się dolegliwości bólowych, szczególnie jeśli nie ustąpią po nitroglicerynie, proszę jak najszybciej skontaktować się z lekarzem.



Wielorzędowa tomografia komputerowa naczyń wieńcowych. Pacjenta podłącza się do EKG, układa się na specjalnym łóżku, wokół którego obraca się czuły aparat rentgenowski. Pozwala to na dokładne obejrzenie naczyń wieńcowych i serca. Po to, by struktury te były widoczne na ekranie komputera, trzeba na kilka sekund podać kontrast (jod). Najbardziej istotne jest to, że aparat rejestruje serce podczas pracy i daje bardzo ostry obraz.
 


Dodatkowo silne parcie powoduje skok ciśnienia krwi i zwolnienie czynności serca, co może być niebezpieczne u osób starszych i cierpiących na chorobę wieńcową.

 

przejawem choroby wieńcowej jest nagła śmierć sercowa. Nie poprzedzają jej ani bóle wieńcowe, ani objawy niewydolności serca. Zwykle jest to "śmierć bez świadków". W 95% przypadków jest spowodowana zmianami miażdżycowymi w naczyniach wieńcowych. Bezpośrednią przyczyną jest migotanie komór.
Diagnostyka choroby wieńcowej

Rozpoznanie choroby wieńcowej oparte jest w dużej mierze na wywiadach. Szczególnie łatwo ją rozpoznać, gdy chora osoba doświadcza "klasycznego" bólu wieńcowego. Warto tu przytoczyć opis choroby wieńcowej, podany w 1768 roku przez Wiliama Heberdena. Jest on do dziś aktualny i stanowi podstawę diagnostyki choroby niedokrwiennej. Heberden pisze: "Dotknięci tym schorzeniem mają napady dolegliwości podczas chodzenia (szczególnie przy podchodzeniu pod górę lub tuż po wysiłku) w postaci bolesnego i nieprzyjemnego uczucia w klatce piersiowej, które jest tak silne, że wydaje się zagrażać życiu, gdyby narastało lub trwało dłużej. W momencie jednak, kiedy się zatrzymują, wszystkie te odczucia znikają. Poza tym pacjenci wydają się na początku choroby zupełnie zdrowi. Mężczyźni chorują częściej niż kobiety, szczególnie ci, którzy przekroczyli pięćdziesiąty rok życia".
Oprócz dobrze zebranych wywiadów (80-90% powodzenia w diagnostyce) do oceny zaawansowania choroby oraz przyjęcia właściwej strategii leczenia potrzebne są jednak dodatkowe badania. Bardzo rozpowszechnione spoczynkowe badanie EKG, najbardziej dostępne dla przeciętnego chorego, w przypadku stabilnej choroby niedokrwiennej serca charakteryzuje się niestety małą czułością i małą specyficznością.
Charakterystyczne zmiany niedokrwienne zwykle pojawiają się w badaniu EKG, wykonywanym w czasie występowania bólu. W innym przypadku, badanie to, wykonywane w spoczynku, może być zupełnie prawidłowe. W badaniu spoczynkowym EKG mogą być jednak uwidocznione "stare" zmiany, np. fakt przebycia zawału serca, stanowiące dowód wprost na chorobę wieńcową oraz objawy pośrednio wskazujące na tę chorobę: zaburzenia rytmu serca i przewodzenia (bloki serca).
Należy pamiętać, że u chorych z typowym przebiegiem choroby niedokrwiennej serca w 30% spoczynkowe badanie EKG jest zupełnie prawidłowe, jeśli jest wykonane w okresie pomiędzy atakami bólu.
Bardzo istotne znaczenie, szczególnie dla wykrycia "niemego" niedokrwienia, może mieć 24-godzinne badanie EKG metodą Holtera. Za pomocą tej metody u aż 70 % chorych wykrywa się charakterystyczne dla niedokrwienia zmiany w EKG, które występują bez żadnych objawów klinicznych.
Znacznie bardziej miarodajna niż spoczynkowe EKG jest próba wysiłkowa, która polega na wykonywaniu badania elektrokardiograficznego w czasie wysiłku fizycznego dozowanego w sposób kontrolowany. Próbę tę wykonuje się na cykloergometrze lub ruchomej bieżni. W czasie dozowanego wysiłku fizycznego przyspiesza się czynność serca, podwyższa ciśnienie tętnicze, pojawiają się zmiany w EKG. Często są one bardzo charakterystyczne i nie sposób ich przypisać niczemu innemu, jak tylko niedokrwieniu serca. Niestety próba wysiłkowa jest obarczona błędami. Daje fałszywie dodatnie wyniki u co najmniej 20% u osób w wieku poniżej 40. roku życia i w 10 % u osób po 60. Czułość i specyficzność tego badania oceniana jest na 70%. Okazuje się przy tym, że test wysiłkowy jest mniej miarodajny diagnostycznie u kobiet niż u mężczyzn - szczególnie, gdy jest wykonywany u kobiet w wieku poniżej 55. roku życia.
Nie wszyscy chorzy mogą być poddani próbie wysiłkowej. Są liczne ograniczenia, których nie sposób pokonać. Często zdarza się, że test wysiłkowy musi być dość wcześnie przerywany z powodu zmęczenia chorego. Wynik próby z reguły jest wtedy mało miarodajny. Pacjenci z miażdżycą kończyn dolnych nie mogą wykonać próby ze względu na bóle w łydkach już we wczesnym etapie próby.
Coraz częściej zaleca się jako alternatywę dla próby wysiłkowej badanie echokardiograficzne przeprowadzane w czasie dożylnego podawania leku, który przyspiesza czynność serca i zwiększa jego kurczliwość, a więc powoduje wzrost zapotrzebowania mięśnia serca na tlen, tak jak się to dzieje w czasie próby wysiłkowej na bieżni lub podczas pedałowania na cykloergometrze. Zaburzenia kurczliwości obserwowane w echokardiografie pojawiające się w czasie podawania leku, które wcześniej, przed podaniem leku, nie były widoczne, są pośrednim, ale bardzo "mocnym" dowodem istnienia choroby wieńcowej. Serce efektywnie kurczy się tylko wówczas, gdy dostawa tlenu zwiększa się wraz ze wzrostem jego zapotrzebowania.
Podobne znaczenie mają badania izotopowe serca, np. izotopowa wentrykulografia, szczególnie zaś tomografia komputerowa oparta na analizie emisji pojedynczego fotonu (SPECT) z użyciem izotopu talu (201Tal), za pomocą której można uwidocznić obszary niedokrwienia serca, szczególnie w czasie próby wysiłkowej lub w czasie stymulacji farmakologicznej oraz po ich zakończeniu.
Kolejnym nieinwazyjnym badaniem, wykonywanym u osób z chorobą niedokrwienną serca, za pomocą którego można uwidocznić regionalny przepływ wieńcowy, a także określić metabolizm mięśnia sercowego, jest tomografia z zastosowaniem emisji pozytronowej (PET).
Złotym standardem w diagnostyce choroby wieńcowej pozostaje ciągle angiografia wieńcowa, czyli koronarografia, która polega na rentgenowskim uwidocznieniu naczyń wieńcowych po podaniu do nich kontrastu. Za pomocą koronarografii można uwidocznić charakterystczne dla choroby wieńcowej zwężenia tętnic. To badanie jest konieczne do ustalenia strategii postępowania terapeutycznego.
W niestabilnej chorobie niedokrwiennej serca spoczynkowe EKG z reguły potwierdza rozpoznanie postawione na podstawie wywiadów chorobowych. W tej dość dramatycznej postaci choroby nie wykonuje się z oczywistych względów ani próby wysiłkowej, ani też żadnych testów opartych na stymulacji farmakologicznej serca. W niektórych przypadkach, zwłaszcza gdy leczenie nie przynosi pożądanych efektów i chory jest ciągle w narastającym zagrożeniu zawałem serca, konieczna jest koronarografia, która umożliwia podjęcie decyzji dotyczącej jak najszybszego przeprowadzenia leczenia zabiegowego.
Zawał serca, zwłaszcza w bólowej postaci, łatwo rozpoznać. Zmiany w spoczynkowym EKG są bardzo charakterystyczne; z grubsza pozwalają nawet na ocenę wielkości zawału i jego lokalizacji. W czasie trwania zawału zmiany elektrokardiograficzne ewoluują w sposób typowy. Stwierdzenie ewolucji zawału ma też istotne znaczenie w podejmowaniu działań terapeutycznych.
Oprócz częstych badań EKG w zawale serca wykonuje się codziennie badania biochemiczne. Aktywność niektórych enzymów we krwi wzrasta w wyniku przedostania się ich z uszkodzonego mięśnia sercowego do krwiobiegu. Ocenia się więc aktywność kinazy fosfokreatynowej (CPK) i jej izoenzymu sercowego (CKMB), aminotransferaz, szczególnie asparaginowej oraz dehydrogenazy kwasu mlekowego, aldolazy i gammaglutamylotranspeptydazy. Aktywność tych enzymów zmienia się w czasie: na początku trwania zawału jest bardzo wysoka, potem wyraźnie spada. Bardzo wczesnym markerem zawału jest obecność we krwi troponiny, białka mięśnia sercowego. Wzrost jego stężenia wskazuje na bardzo wczesną fazę zawału serca. Pod koniec zawału, szczególnie po dwóch-trzech tygodniach wykonuje się próbę wysiłkową, badanie EKG metodą Holtera, badanie echokardiograficzne. W ciągu kilku miesięcy od zawału konieczna jest koronarografia w celu przyjęcia właściwej dalszej strategii leczenia.
Leczenie

Leczenie choroby niedokrwiennej serca jest ciągle objawowe, choć, jak wynika z badań epidemiologicznych, prewencja zarówno pierwotna, jak i wtórna (dotycząca osób po zawale serca) zaczyna przynosić wymierne korzyści. Rzucenie palenia papierosów, aktywny tryb życia, dieta niskocholesterolowa - to stosunkowo proste metody pozwalające na hamowanie procesu miażdżycowego leżącego u podstaw choroby.
Badania skandynawskie we wczesnych latach 90. wykazały, że stosowanie statyn, leków obniżających stężenie cholesterolu we krwi znacząco korzystnie wpływa na śmiertelność w chorobie niedokrwiennej serca. Okazało się, że statyny nie tylko obniżają stężenie cholesterolu (zwłaszcza LDL), ale także redukują wielkość blaszki miażdżycowej, powodując, iż zaczynają w niej dominować nie komórki bez reszty wypełnione cholesterolem oraz cholesterol pozakomórkowy, lecz wzmacniające blaszkę włókna kolagenowe. Dzieki statynom dochodzi do poszerzenia światła naczynia wieńcowego!
Bardzo ważne w leczeniu choroby wieńcowej jest obniżanie ciśnienia tętniczego. Celem terapii jest uzyskanie prawidłowych jego wartości, zarówno ciśnienia skurczowego, jak i rozkurczowego. Zrzucenie wagi, doprowadzenie do prawidłowych wartości indeksu masy ciała ma także bardzo duże znaczenie w pierwotnej prewencji choroby wieńcowej.
Wydaje się, że wymierne korzyści może przynieść suplementacja kwasu foliowego. To leczenie zmniejsza stężenie we krwi homocysteiny, której nadmiar jest bardzo poważnym czynnikiem ryzyka choroby niedokrwiennej serca.
Nie ma dzisiaj pewności co do prewencyjnych oddziaływań w chorobie wieńcowej stale zażywanych antyoksydantów: beta-karotenu i alfa-tokoferolu, który jest jedną z postaci witaminy E (1 mg alfa-tokoferolu odpowiada 1,49 jednostkom witaminy E). Wyniki dotychczasowych badań przemawiają przeciwko rutynowemu stosowaniu suplementacji witaminy E, z wyjątkiem być może osób nie palących.
Bardzo wiele osób z chorobą wieńcową zażywa małe dawki aspiryny. Jest pewne, że przynosi to pożytek tym osobom, które przeszły zawał serca. W przypadku osób, które zawału nie przebyły, skuteczność prewencyjna aspiryny jest niepewna.
Leczenie stabilnej choroby wieńcowej poza skorygowaniem odwracalnych czynników ryzyka polega na farmakologicznej próbie zrównoważenia potrzeb tlenowych serca (zużycia tlenu) z możliwościami dostarczania tlenu. Bardzo ważną rolę odgrywają nitraty (w tym - nitrogliceryna), beta-blokery, oraz blokery kanałów wapniowych. Szczególną rolę pełnią beta-blokery, które zmniejszają zapotrzebowanie serca na tlen. Nitraty szybko redukują nasilenie bólu wieńcowego, są znakomite w przerywaniu napadów wieńcowych. Przewlekłe leczenie nitratami może przynieść mierne efekty ze względu na szybko rozwijającą się na nie tolerancję.
Coraz częściej zaczyna się stosować leki wykazujące działanie cytoprotekcyjne, którego istotą jest zachowanie homeostazy w niedokrwionej, a więc niedotlenionej komórce mięśnia serca. Taką rolę odgrywa trimetazydyna.
Łagodnie przebiegające postaci choroby wieńcowej nie wymagają leczenia innego niż farmakologiczne. W pozostałych przypadkach konieczna jest rewaskularyzacja (udrożnienie) tętnic wieńcowych za pomocą albo przezskórnej angioplastyki, polegającej na rozgnieceniu blaszki miażdżycowej przez rozprężający się pod dużym ciśnieniem balonik umieszczony w tętnicy wieńcowej, albo chirurgicznego wszczepienia pomostów (z naczyń tętniczych i żylnych) omijających zwężenie.
Współcześnie angioplastyka przezskórna jest "wzmocniona" wprowadzeniem do tętnicy wieńcowej, w miejscu zadziałania balonu, metalowego stentu, chroniącego (niestety nie we wszystkich przypadkach) tętnicę przed ponownym zwężeniem.
W rozsianych zmianach miażdżycowych dotyczących obwodowych tętnic wieńcowych żadna z obydwu metod nie jest skuteczna. Obecnie stosowane jest w takich razach laserowe wytwarzanie w mięśniu serca nowych "naczyń", swego rodzaju przetok, przez które od naczynia do naczynia płynie krew bogata w tlen, odżywiając w sposób bezpośredni mięsień sercowy.
Leczenie niestabilnej choroby niedokrwiennej wymaga umieszczenia chorego w sali intensywnej terapii. Konieczne jest podawanie leków zmniejszających nierównowagę pomiędzy zapotrzebowaniem mięśnia sercowego na tlen a możliwościami jego dostarczenia. Szczególną rolę odgrywają nitraty, zwłaszcza nitrogliceryna, podawana albo podjęzykowo, albo - w poważniejszych przypadkach - dożylnie. Beta-blokery, w przeciwieństwie do stabilnej postaci choroby, mogą się okazać mało przydatne. Za to większe znaczenie mogą mieć niektóre leki blokujące kanały wapniowe. Ważną, pozytywną rolę w leczeniu choroby przypisuje się heparynie, a także aspirynie oraz - ostatnio - nowym lekom przeciwpłytkowym, które hamują powstawanie skrzepliny w świetle naczynia wieńcowego i tym samym zapobiegają zawałowi serca.
Niektórzy stosują w niestabilnej chorobie niedokrwiennej serca leczenie trombolityczne (rozpuszczające skrzeplinę). Jednak, jak dotychczas, nie ma żadnych przekonywających przesłanek do stosowania takiego leczenia; przeciwnie - tromboliza może nieoczekiwanie przynieść niepotrzebne straty.
Jeśli leczenie farmakologiczne zawodzi - w niektórych ośrodkach stosuje się wewnątrzaortalną kontrpulsję, polegającą na rozprężaniu się umieszczonego w aorcie balonu w czasie rozkurczu serca w celu podwyższenia ciśnienia perfuzyjnego w naczyniach wieńcowych. Należy pamiętać, że krew w tętnicach wieńcowych płynie w okresie rozkurczu. Zwiększenie ciśnienia w aorcie w czasie, gdy dochodzi do rozkurczu serca, spowodowane wypełnianiem się balonu, powoduje znaczącą poprawę przepływu wieńcowego.
U części chorych wykonuje się także przezskórną angioplastykę z założeniem stentów oraz wszczepienie pomostów omijających krytycznie zwężone odcinki tętnic.
Współczesne leczenie świeżego zawału serca oparte jest przede wszystkim na jak najszybszym (czasem nawet w domu chorego) dożylnym podaniu leku rozpuszczającego skrzeplinę, tworzącą się w miejscu pęknięcia blaszki miażdżycowej, tj. - streptokinazy, lub rekombinowanego aktywatora plazminogenu. Leki te podaje się w ciągu pierwszych 6 godzin trwania zawału. Największą efektywność leczenia osiąga się w pierwszej ("złotej") godzinie zawału - wtedy można na prawdę zapobiec martwicy serca.
Chory z zawałem serca powinien być leczony w sali intensywnej terapii. Tam powinny być monitorowane wszystkie najważniejsze parametry życiowe.
Leczenie fibrynolityczne, rozpuszczające świeżo powstałą skrzeplinę, ostatecznie zamykającą światło naczynia wieńcowego jest w pewnym sensie terapią przyczynową. Dalsze leczenie ma już charakter objawowy, polegający przede wszystkim na zwalczaniu bólu zamostkowego (na ogół za pomocą morfiny lub innych leków z grupy opioidów), następnie - zwalczaniu wczesnych powikłań zawału, szczególnie niebezpiecznych zaburzeń rytmu serca (beta-blokery, amiodaron), oraz niewydolności serca (niektóre aminy presyjne, szczególnie dobutamina) w przypadku rozległego zawału serca.
Bardzo ważna jest wczesna ochrona serca przed patologiczną przebudową "zdrowej" (nie dotkniętej zawałem) części mięśnia sercowego, tzw. remodelingiem, skutkiem której jest źle zorganizowany, a więc zachodzący niezgodnie z prawami hemodynamiki skurcz i rozkurcz serca, prowadzący do dalszego postępu choroby.
Współczesna medycyna zaleca bardzo wczesną rehabilitację ruchową w zawale serca, szczególnie niepowikłanym. Pacjent ma bardzo dużą swobodę w podejmowaniu decyzji w zakresie rodzaju podejmowanego wysiłku. Ramy tych zachowań są wyznaczane przez lekarza i współpracującego z nim rehabilitanta. Są jednak dość szerokie. Pacjent ma duże możliwości. Racjonalny wysiłek fizyczny, nawet w pierwszych dniach zawału, sprzyja szybszej i korzystnie przebiegającej ewolucji zawału oraz tworzeniu się dobrej i mocnej blizny pozawałowej.
Chory po zawale serca nie powinien traktować siebie jak kaleki. Przeciwnie, powinien żyć aktywnie, oczywiście zgodnie z zaleceniami lekarskimi, stosując te same zasady profilaktyki, które obowiazują chorego z chorobą wieńcową, który nie przeszedł jeszcze zawału.
Edukacja osób z chorobą niedokrwienną serca ma ogromne znaczenie w powodzeniu terapii. Pacjent świadomy zagrożeń i jednocześnie posiadający pozytywną wiedzę dotyczącą postępów w badaniach nad jego chorobą jest idealnym partnerem dla leczącego go lekarza. Każda taktyka i strategia leczenia choroby wieńcowej proponowana przez lekarza wymaga świadomej akceptacji pacjenta. Bez niej powodzenie w działaniach medycznych bywa połowiczne.

Powikłania przy migotaniu przedsionków

Najczęstszym powikłaniem migotania przedsionków jest niewydolność serca. Szczególnie niebezpieczne jest powstawanie w przedsionkach zakrzepów krwi, gdyż grożą one wtórnymi zatorami tętnic w mózgu, płucach, nerkach, kończynach, naczyniach krezkowych lub śledzionie.

Arytmia, czyli zaburzenia rytmu serca, nie jest chorobą sama w sobie, lecz objawem różnych czynnościowych lub organicznych zmian w sercu, albo zaburzeń ogólnoustrojowych.

I tak do arytmii może prowadzić: miażdżyca naczyń wieńcowych z wszystkimi jej konsekwencjami (np. zawałem serca, niewydolnością krążenia itd.), zapalenie mięśnia sercowego, wady zastawkowe, pierwotne choroby mięśnia serca (tzw. kardiomiopatie), nadciśnienie tętnicze, ale także zaburzenia gospodarki mineralnej (niedobór potasu, magnezu, wapnia lub podwyższony poziom tych pierwiastków we krwi i płynach ustrojowych), nadczynność tarczycy, gorączka, różne substancje chemiczne, w tym wiele leków, a nawet wzmożone napięcie nerwowe wywołane stresem.

Arytmia nie zawsze jest zjawiskiem patologicznym. Tak zwana niemiarowość oddechowa występuje u zdrowych dzieci i ludzi młodych; polega na przyspieszaniu się tętna w czasie wdechu, a zwalnianiu w czasie wydechu.

Zaburzenia rytmu nie muszą powodować niemiarowości. W wielu typach tzw. częstoskurczów jest zachowana miarowość pracy serca.

Kiedy dochodzi do zaburzeń rytmu serca?
W uproszczeniu można to wyjaśnić w następujący sposób: zamiast węzła zatokowego kontrolę nad pracą serca przejmują w pewnych sytuacjach inne struktury tego organu. Czasami są to komórki wyspecjalizowane w wytwarzaniu i przewodzeniu prądu, czyli te zgrupowane w węźle przedsionkowo-komorowym, pęczku Hisa i odnogach, a czasami komórki robocze mięśnia, które w zdrowym sercu wykonują tylko pracę mechaniczną - kurczą się.

Z punktu widzenia pacjenta najważniejszym zagadnieniem jest obraz kliniczny arytmii.

Jeżeli chory ma sporadyczne skurcze dodatkowe, to może wcale o tym nie wiedzieć, bo często nie odczuwa żadnych dolegliwości. Czasem czuje szarpnięcia w okolicy serca, "przewracanie się czegoś" za mostkiem, potrzebę kaszlu, dławienie w klatce piersiowej, przy czym sensacje te są krótkotrwałe, same ustępują, choć zwykle nawracają. Często pojawiające się skurcze dodatkowe są przyczyną odczuwanego przez pacjenta dyskomfortu.

Skurcze dodatkowe mogą występować gromadnie, mogą "łączyć się" w szybki rytm określany mianem częstoskurczu. Ten rodzaj arytmii ma większą rangę kliniczną. Powoduje różne dolegliwości: uczucie dławienia, duszność, zawroty głowy, bóle wieńcowe, a nawet zasłabnięcia i utratę przytomności.

Oczywiście nie każdy częstoskurcz jest tak groźny. Wiele zależy od tego, gdzie powstało nieprawidłowe ognisko wytwarzania bodźców elektrycznych (w przedsionku - lepiej, w komorze - gorzej), jak szybki jest rytm (np. 120/min to znacznie lepiej niż 180/min), jaki jest ogólny stan zdrowia pacjenta i stan jego układu krążenia (u ludzi z niewydolnością serca częstoskurcz bardzo nasila jej objawy, u osób z miażdżycą tętnic wieńcowych wyzwala ból wieńcowy, a długo utrzymująca się arytmia może doprowadzić do martwicy mięśnia serca, czyli zawału).

Co to jest migotanie komór i migotanie przedsionków?

Szczególne formy częstoskurczu to migotanie przedsionków i migotanie komór.

Migotanie jest związane z rozpętaniem istnej burzy elektrycznej w mięśniu serca wskutek uaktywnienia się licznych patologicznych ognisk wysyłających impulsy elektryczne i krążenia fali pobudzenia w wielu fragmentach mięśnia przedsionków lub komór.

Mimo podobnej nazwy te dwa rodzaje arytmii bardzo się od siebie różnią.

Migotanie komór powoduje zatrzymanie pracy serca i śmierć kliniczną. Jedynym ratunkiem jest natychmiast podjęta reanimacja i zlikwidowanie migotania komór przez wykonanie zabiegu tzw. defibrylacji elektrycznej za pomocą odpowiedniego urządzenia (defibrylatora).

Migotanie przedsionków powoduje ustanie skurczu przedsionków, ale prąd wytwarzany w wielu miejscach przedsionków jest przewodzony do komór, które zatem pracują "normalnie". Trzeba zaznaczyć, że to ostatnie stwierdzenie nie jest całkiem prawdziwe: komory pracują naprawdę normalnie, gdy są "porządnie" dopełnione krwią w czasie skurczu przedsionków, a tego elementu brakuje w tym typie arytmii; ponadto ten rodzaj częstoskurczu jest przyczyną całkowitej niemiarowości pracy serca, które bije to wolno, to znów bardzo szybko. Chwilami szybka praca serca staje się nieefektywna - do aorty i pnia płucnego wyrzucana jest bardzo mała porcja krwi.

Przewlekłe migotanie przedsionków jest na ogół nieźle znoszone przez chorego - serce adaptuje się do niemiarowości, a zalecane przez lekarza leki pozwalają uregulować częstość skurczów serca tak, by nie była ona zbyt duża i wynosiła ok. 80 - 90/min. Natomiast napad migotania przedsionków jest zwykle źle tolerowany. Chory zazwyczaj szuka (i słusznie!) pomocy lekarskiej.

Co poradzić pacjentom?

Przede wszystkim trzeba zdać sobie sprawę z tego, że arytmia jest jednym z bardziej niepokojących objawów w schorzeniach serca. Zawsze konieczne jest wyjaśnienie rodzaju zaburzeń rytmu, ich nasilenia, przyczyny i stopnia zagrożenia dla chorego.

Każdy, kto czuje niemiarową lub zbyt szybką pracę serca, powinien zgłosić się do lekarza.

Medycyna dysponuje wieloma "narzędziami" diagnostyki, umożliwiającymi rozstrzygnięcie wymienionych wyżej kwestii.

Pierwszym, podstawowym, jest osłuchanie serca pacjenta i zbadanie tętna, następnym - badanie ekg. Jeżeli zaburzenia rytmu występują niezbyt często i lekarz nie uchwyci ich w trakcie badania, zleca 24-godzinną rejestrację ekg metodą Holtera. Badanie holterowskie jest "nieinwazyjne" i można je powtórzyć nawet wielokrotnie. Pozwala ono zliczyć skurcze dodatkowe pojawiające się w ciągu całej doby, sprawdzić, czy zdarzyły się pobudzenia gromadne lub częstoskurcze.

W pewnych szczególnych sytuacjach można wyjaśnić rodzaj i podłoże zaburzeń rytmu, wykonując badanie elektrofizjologiczne. Robią to tylko wyspecjalizowane ośrodki, a badanie takie wiąże się z cewnikowaniem serca i pomiarem potencjałów wewnątrzsercowych.

Lekarz ma ułatwione zadanie, jeśli chory zgłosi się do niego w trakcie trwania zaburzeń rytmu. Jeśli ich przyczyna jest nieznana, musi zaplanować diagnostykę (czasami w warunkach szpitalnych), ale może doraźnie zastosować leczenie objawowe.

Takie leczenie jest szczególnie wskazane, jeśli tą arytmią jest jakaś forma częstoskurczu, w tym migotanie przedsionków. W leczeniu stosuje się leki antyarytmiczne lub tzw. kardiowersję elektryczną specjalnym urządzeniem (kardiowerterem). Zabieg wykonuje się w krótkotrwałej narkozie i chory nie ma przykrych doznań związanych z umiarowieniem za pomocą prądu elektrycznego.

Specjalnego wyjaśnienia wymaga poważniejsza forma arytmii - napad migotania przedsionków. W jego trakcie ustaje czynność skurczowa przedsionków - mięsień przedsionków "drży", "migocze", ale nie jest w stanie kurczyć się synchronicznie, tak by dopełnić komory przed ich skurczem.

W zalegającej w przedsionkach krwi mogą powstawać skrzepliny. Jeśli przywróci się prawidłowy rytm serca i powróci skurcz przedsionków, to takie skrzepliny zostaną wepchnięte do komory i popłyną do tętnic powodując zatory (w tętnicach mózgu, obwodowych, czy tętnicy płucnej). Ryzyko powikłań zatorowych pojawia się przeważnie po 48 godzinach od początku napadu migotania przedsionków. Zrozumiałe jest więc, że po tym czasie nie można wykonać kardiowersji (farmakologicznej czy elektrycznej) bez uprzedniego przygotowania (wielotygodniowego!) lekiem przeciwkrzepliwym. Niektórzy pacjenci mają przeciwwskazania do takiego leczenia (groźba powikłań krwotocznych, np. w czynnej chorobie wrzodowej); u nich pozostawia się migotanie przedsionków i nie podejmuje próby umiarowienia. Nie doszłoby do tego, gdyby w porę zgłosili się do szpitala.

Dlatego też konieczny jest apel o jak najszybszy kontakt z lekarzem. Najlepiej po prostu stawić się w izbie przyjęć rejonowego oddziału chorób wewnętrznych. Koniecznie też trzeba wiedzieć, że im krócej trwa migotanie, tym łatwiej jej opanowac.

 

Ablacja to zabieg wykonywany w pracowni elektrofizjologii, którego celem jest usunięcie z serca ogniska będącego źródłem arytmii. W celu wykonania ablacji do serca wprowadzona zostaje specjalna elektroda.

Miejsce wprowadzenia elektrody to tętnica lub żyła udowa (okolica pachwiny pacjenta). Kolejnym krokiem jest przeanalizowanie za pomocą komputera aktywności elektrycznej serca w celu ustalenia miejsca będącego źródłem arytmii. Po określeniu lokalizacji końcówka elektrody rozgrzewana jest prądem o częstotliwości radiowej (stąd nazwa ablacja RF - radio frequency do około 60 stopni Celsjusza. Uzyskana w ten sposób temperatura jest wystarczająca do "wypalenia" ogniska będącego źródłem arytmii. Ablacja jest zabiegiem leczniczym o bardzo wysokiej skuteczności lecz mogą po niej ponownie wystąpić zaburzenia rytmu. Jeżeli leczenie farmakologiczne zaburzeń rytmu jest nieefektywne zabieg ablacji może być powtórzony.

Zabieg ablacji wykonywany jest w pracowni elektrofizjologii w znieczuleniu miejscowym (pacjent przez cały zabieg jest przytomny. Pacjent podczas zabiegu znajduje się w pozycji leżącej. Zabieg rozpoczyna się od wprowadzenia igły (miejsce wkłucia jest wcześniej znieczulane do żyły lub tętnicy udowej. Następnie igła jest wyciągana a w jej miejscu pozostaje plastikowa elastyczna koszulka. Przez koszulkę wprowadzana jest elektroda - odbywa się to pod kontrolą obrazu RTG (rentgenowski obraz naczyń pacjenta obserwowany na monitorze. Po znalezieniu źródła arytmii końcówka elektrody jest rozgrzewana co powoduje zniszczenie arytmogennej tkanki (tkanki odpowiedzialnej za powstawanie arytmii).

Podczas zabiegu pacjent może odczuwać pieczenie lub ból w klatce piersiowej, więc otrzymuje leki przeciwbólowe (przed zabiegiem na grzbietowej powierzchni dłoni pacjenta zakładany jest wenflon - plastikowa rurka umieszczona w żyle, dzięki której możliwe jest podawanie leków drogą dożylną.

Ablacja trwa do kilku godzin. Po zabiegu przez kilka godzin należy leżeć w łóżku aby miejsce wkłucia igły wygoiło się. Ablacja jest zabiegiem o wysokiej skuteczności jednak jako zabieg inwazyjny obarczona jest pewnym ryzykiem.

Do najczęstszych powikłań zalicza się:
 

* krwiak lub tętniak w miejscu wprowadzenia igły do naczynia;
* powikłania zakrzepowo - zatorowe;
* przejściowy lub trwały blok przedsionkowo - komorowy;
* przebicie ściany naczynia lub serca, krwawienie do jamy osierdziowej;

 Dieta bogata w brokuły może chronić przed chorobą serca - wynika z amerykańskich badań, o których informuje pismo "Journal of Agricultural and Food Chemistry".zbyt długie gotowanie tych warzyw pozbawia ich cennych dla zdrowia związków.

beta-bloker zwalnia akcję serca,

Beta-blokery pogarszają efekty leczenia przeciwcukrzycowego.

Jak uniknąć migotania przedsionków?

-Nie naduzywac alkoholu. Alkohol zaburza automatyzm węzła zatokowo - przedsionkowego i może wydłużać przewodzenie impulsów, a także prowokować częstoskurcze.

-Odżywiac się zdrowo, utrzymuj prawidłową wagę i jak ognia wystrzegac się papierosów  

-kontrolować ciśnienie tętnicze

 

Dzisiaj stronę odwiedziło już 4 odwiedzający (8 wejścia) tutaj!
 

To jest obrazek.

 
=> Chcesz darmową stronę ? Kliknij tutaj! <=