..................................................................................................................Ninja!

 
Strona startowa
Moj Skarb
Foto .
Obrazy
Przepisy kulinarne
Wierszyki o Misiach
Milosc
PORADY CIEKAWOSTKI
Oczyszczanie ,Toksyny
Alergia
Lecznicze wlasciwosci kamieni, barw
Farmacja, opryszczka
leczenie naturalne
Cebula,czosnek, dynia, grzyby marchew, dynia
zatoki, pluca ,gardlo i krtan
Witaminy i mineraly
Witamina C, A, D i inne ,chrom
Piekne wlosy
Diety
dieta w chorobach
choroby
Kawa ,Alkohol ,wino czerwone
Neurolog - Nerwica, stres
Drozdze sol jodowo-bromowa
Naturalne leczenie nowotworow
Katar, przeziebienie
Uklad krwionosny serce , Udary
Zgaga, czkawka
Bol glowy ,Migrena
Mleko , jogurt
Zaparcia
Rodniki tlenowe
Miod
Ziola, wierzba biala, pokrzywa
Laptop, komputer
Banan, pomidor i inne
Jajka i Obieranie jajek
Truskawki, ananas
Choroby serca - arytmia serca
Cholesterol
Miazdzyca udar mozgu zawal serca
TRZUSTKA - Cukrzyca budowa
Antykoncepcja i higiena imtymna
Kakao, Herbata, Kawa, kakao
choroba Alzheimera
Czosnek ,Kielki
Aforyzmy
Medycyna komorkowa
Pasozyty , Bakterie
Orzechy, migdaly,rodzynki
Kreatynina
Woda utleniona
Znamiona na ciele
Hormonalna terapia zastępcza
Przelicznik wagi ciala
Forum, porady prawne darowizna , samochod
Kobieta - Mezczyzna
Pierwsza Pomoc
Alkoholizm
opieka nad osobami starszymi i lezacymi
Cukier
Przyprawy
Osteoporoza
Jelito grube
Tarczyca Jod
Zaburzenia psychiczne
Sposoby na dobre widzenie
Mamo
Urlop
WODA
Nerki
 

Kawa ,Alkohol ,wino czerwone

Alkohol szkodzi, gdyż podwyższa ciśnienie, a to obciąża serce. Jest wysokokaloryczny (zwiększa ryzyko otyłości), przyczynia się do wzrostu poziomu szkodliwych triglicerydów, sprzyjających miażdżycy. Zwiększa możliwość wystąpienia innych schorzeń: udaru mózgu, kardiomiopatii, arytmii czy raka sutka. Ponoć dobre dla serca jest czerwone wino. To nie do końca prawda. Po pierwsze: nie całe wino, tylko jego składniki, np. flawonoidy czy antyoksydanty. Po drugie: korzystne działanie może być związane nie z samym winem, lecz z innymi czynnikami, choćby dietą. Po trzecie: nawet jeśli czerwone wino rzeczywiście jest w niewielkim stopniu korzystne, to (kiedy pijemy więcej niż zalecane 1-2 drinki dziennie) nie zrównoważy jednak szkodliwego działania alkoholu w nim zawartego.

Nadużywanie alkoholu jest jednym z czynników destruktywnie wpływających na nasze zdrowie. Spożywanie go od czasu do czasu w małych ilościach, może zaś mieć zbawienne działanie na poprawne funkcjonowanie niektórych organów. Niewiele osób wie, że lampka wina wypita do obiadu, dobroczynnie działa na szereg różnych dolegliwości. Oto kilka faktów na temat czerwonego wina.

Wino podawane do posiłków

Lampka czerwonego wina idealnie komponuje się z mięsem. Warto więc od czasu do czasu „przemycić” ją podczas kolacji w rodzinnym gronie. Wino reguluje pracę przewodu trawiennego, wspomaga perystaltykę jelit i ułatwia wypróżnianie. Poprawa przemiany materii wpływa zatem na utrzymanie szczupłej sylwetki i redukuje podskórne komórki tłuszczowe, więc w znaczny sposób przyczynia się do likwidacji cellulitu. Wino zawiera także witaminę C i B. W połączeniu z kwasem żołądkowym wykazuje także działanie przeciwdziałające infekcjom. Trunek ten stymuluje także pracę trzustki, pozytywnie wpływa na układ nerwowy i kości, przez co chroni przed osteoporozą, zapobiega chorobom serca oraz normalizuje ciśnienie krwi. Dobrym pomysłem jest także wypicie kieliszka czerwonego wina w czasie kolacji, jeśli nie piliśmy wina podczas obiadu. Taki trunek działa odprężająco, więc wpływa na poprawę samopoczucia i znacznie redukuje stres. Picie wina podczas romantycznej kolacji działa jak swego rodzaju kulinarny afrodyzjak, który pobudza pożądanie i wpływa na chęć na miłosne igraszki. Jedna lub dwie lampki wina nikomu więc nie zaszkodzą.

Wpływ wina na urodę

Czerwone wino ma zdecydowanie więcej antyoksydantów niż białe, dlatego dobroczynnie wpływa na zahamowanie procesów starzenia i zabija wolne rodniki mające destruktywny wpływ na kondycję skóry. Do tego wino zawiera dobrze przyswajalne żelazo, a także magnez, potas i wapń a zawarte w nim flawonoidy działają bakteriobójczo i przeciwdziałają infekcjom. Niewielkie ilości wina poprawiają także ukrwienie skóry, zapobiegając pękaniu naczynek, dlatego czerwone wino jest często wykorzystywanym składnikiem do kąpieli pielęgnacyjnych czy zabiegów na dłonie i stopy. Trunek ten dotlenia komórki i reguluje temperaturę ciała. Wino czerwone poprawia także krążenie i działa moczopędnie, co ułatwia pracę nerek, a także przeciwdziała nowotworom piersi. Ten rodzaj alkoholu zawiera także bor, który pozwala utrzymać prawidłowy poziom estrogenów w organizmie kobiety po menopauzie. Podobno czerwone wino może także hamować procesy powstawania próchnicy dzięki zawartości proantycjantów, które powodują, że bakterie nie osadzają się na płytce nazębnej.
 
Spożywany w nadmiarze może jednak powodować takie dolegliwości jak: zaburzenie pracy układu pokarmowego, zahamowanie procesu wchłaniania wapnia z pożywienia oraz spowodować nieprawidłowa prace serca. Zbyt częste picie wina może także znacząco odwodnić skórę.
 
Istnieje duża róźnorodność gatunków czerwonego wina, więc jest w czym wybierać. Pamiętajmy, że jeśli nie mamy pomysłu na przyrządzenie konkretnego posiłku, zawsze można przygotować deskę serów, które wyśmienicie smakują z tym rodzajem trunku.
Od dawna prowadzone badnia laboratoryjne wykazały, że umiarkowane spożywanie alkoholu ma zbawienny wływ na
nasze zdrowie, a zwłaszcza na nasz układ trawienny (przysłowiowa lampka koniaku lub tzw.setka).
Podejmując ten wątek, naukowcy dążyli do wyselekcjonowania najbardziej "przyjaznego" napoju alkoholowego dla
naszego organizmu. Powstało szereg różnego rodzaju badań, opracowań naukowych, zestawień oraz projektów
badawczych np. tzw. paradoks francuski - badanie pod kierunkiem profesora Renaud'a w 1992 roku, czy badanie
bostońskie lub badanie duńske w 1995 roku przeprowadzone pod kierunkiem Gronboek'a, lub badanie kalifornijskie z 1992
roku pod kierunkiem doktora Klatsky'ego i wiele innych. Z wyników wszystkich tych badań, w wielkim skrócie wynika,
że najbardziej przydatnym wśród napojów alkoholowych dla egzystencji naszego organizmu jest wino, a w przypadku
ochrony przed ryzykiem chorób sercowo-naczyniowych szczególnie.
Podczas, gdy w wielu krajach na świecie ludzie umierają z głodu lub cierpią na niedożywienie, w krajach
uprzemysłowionych mających do dyspozycji całe bogactwo pokarmów, społeczeństwa padają ofiarą chorób
"cywilizacyjnych". Coraz częściej lekarze stwierdzają poważne problemy zdrowotne na skutek złych nawyków
żywieniowych. W krajach tych główną przyczyną zgonów są choroby sercowo-naczyniowe, powiązane często z innymi
groźnymi chorobami (cukrzyca, otyłość nadciśnienie tętnicze). Towarzyszy im często zwyrodnienie ścianek naczyń
krwionośnych, na których odkładają się złogi tłuszczowe tworzące płytkę miażdżycową. Złogi te składają się głównie z
cholesterolu LDL - tzw. zły cholesterol, zawężając naczynia krwionośne powodując twardnienie tych naczyń, co w
ostateczności prowadzi do rozwoju miażdżycy. Na uszkodzonych ściankach formują się skrzepy, które po oderwaniu się
od ścianek naczyń krwionośnych mogą doprowadzić do zatoru tętniczego. I wtedy, zależnie od lokalizacji takiego zatoru
dochodzi do zawału serca - jeśli zator nastąpił w naczyniach wieńcowych, lub do niedokrwienia mózgu - jeśli nastąpiło to
w tętnicach odżywiających mózg, lub do zakrzepic jeśli zator jest na poziomie żył w kończynach dolnych czy wreszcie do
zatoru tetnicy siatkówki - jeśli jest to umiejscowione na poziomie oka.
Nie ma tutaj większego znaczenia czy przestrzegamy dietyklasycznej, diety śródziemnomorskiej czy jemy tradycyjne
dania kuchni polskiej - czyli bardzo tłusto i niezdrowo. Z przeprowadzonego badania profesora Renauda w 1981 roku
wynika, że wino, zwłaszcza czerwone, zapewniło najlepszą ochronę przed laboratoryjnie wyprodukowaną płytką
miażdżycową u królika. I tak dla porównania: piwo spowodowało zmniejszenie się zmian miażdżycowych o 10%, whisky
o 18%, wino białe o 30% a wino czerwone o 80%! Żaden ze znanych dotychczas leków nie pozwolił jak dotychczas na
uzyskanie podobnych rezultatów.
Oprócz samej specyfiki napojów alkoholowych, istotny jest równeż sposób spożywania, a raczej jej częstotliwość;
optymalne rezultaty otrzymujemy pijąc wino codzienie i jeśli to możliwe wyłącznie podczas spożywania posiłków w
umiarkowanych ilościach. Nadmierne spożywanie wina lub picie okazjonalne, co jest niestety powszechnie stosowane w
naszym kraju, jest najmniej korzystne dla naszego zdrowia lub może doprowadzić do alkoholizmu. Inaczej mówiąc,
najlepsze rezultaty w ochronie przed ryzykiem chorób sercowo-naczyniowych uzyskamy spożywając wino czerwone w
umiarkowanych ilościach (od 1 do 3 lampek dziennie). Oczywiście, takie propozycje skierowane są do osób zdrowych,
które nie mają predyspozycji do alkoholimu, nie cierpią na inne dolegliwości uniemożliwiające spożywanie alkoholu.

Dlaczego właśnie wino czerwone?

Oprócz alkoholu etylowego, którego poziom w winach wynosi od 8% do 15% oraz właściwości względem
profilaktyki chorób sercowo-naczyniowych są znane, wino czerwone zawiera jeszcze około ośmiuset różnych substancji
z których dokładnie zbadano kilka i które w połączeniu z określonymi zawartościami oraz właśnie z tymi a nie innymi
substancjami mają zbawienny wpływ na profilaktykę. Są to polifenole, glicerol, błonnik rozpuszczalny, kwas
acetylosalicylowy.I tak:
alkohol etylowy - ma dodatni wpływ na tłuszcze we krwi (spadek LDL, wzrost HDL2), powoduje zmniejszenie
lipoproteiny typu A, przyczynia się do zmniejszenia trójglicerydów, ma wpływ na zmniejszenie hiperinsulinizmu i
zwiększenie wrażliwości komórek na insulinę przy cukrzycy typu II.zwiększa etrogeny we krwi, powodując symulację
produkcji hormonów,rozrzedza zbyt gęstą krew (zmniejsza agregację płytek, powoduje spadek poziomu fibrynogenu,
stymuluje wytarzanie aktywatora plazminogenu TPA),wpływa na zwiększenie średnicy tętnic wieńcowych
polifenole - są to substancje przeciwutleniające do których w winie możemy zaliczyć: flawonoidy, antocyjany (taniny),
flawanowe, resweratrol, kwasy feno;owe, kumaryny i chinony. Wszystkie wymienione związki mają wpływ na
zwiększenie wytrzymałości nacyń włosowatych, na zwiększenie trwałości kolagenu, odpowiedzialnego za powstawanie
płytki miażdżycowej, za wychwytywanie wolnych rodników do 50 razy skuteczniej niż powszechnie stosowan wit. E
oraz odpowiadają za agregcję płytek krwi.
glicerol - wpływa na zmniejszenie hiperinsulinizmu i insulinooporności, zmniejsza uszkodzenia mięśniowe w tętnicach,
które w dłuższym czasie mogą doprowadzić do rozwoju choroby miażdżycowej, wpływa też na rozszerzenie tętnic
zmniejszając ryzyko zakrzepów.
błonnik - składnik ten zwiększa działanie polifenoli we krwi a także zmniejsza przyswajanie przez ścianki jelita tłuszców,
zwłaszcza nasyconych.
kwas acetylosalicylowy - (popularna aspiryna) od lat wykorzystywana jest w kardiologii w profilaktyce drugiego stopnia.
Jest to jeden z najskuteczniejszych środków zmniejszających ryzyko nawrotów zawałów serca lub powstawaniu

zakrzepów po wszczepieniach pomostów wieńcowych lub tzw. plastyce tętnic


Kawa – więcej szkody, czy pożytku?

Kawa - kto może pić, a kto nieRano nie możesz rozbudzić się bez małej czarnej? Potem w biurze bez pomocy kawy nie jesteś w stanie dogonić uciekających terminów? Pijesz więc kolejną filiżankę kawy i masz wyrzuty sumienia. Może nieuzasadnione. Zobacz komu kawa służy, a dla kogo może być wręcz zabójcza.

Właściwości kawy

Kawa praktycznie nie ma żadnych wartości odżywczych. Zawiera jednak znaczną ilość kofeiny, działającej stymulująco na nasz organizm, pobudzającej układ nerwowy i uwalniającej adrenalinę do krwiobiegu. Kofeina zawarta w kawie rozszerza naczynia krwionośne oskrzeli, co przyczynia się do lepszego dotlenienia organizmu. Według najnowszych badań amerykańskich, kawa jest również źródłem cennych przeciwutleniaczy, którym zawdzięcza swoje właściwości lecznicze przy niektórych chorobach.

Kiedy kawa pomaga

  • Zmęczenie i senność. Kofeina zawarta w kawie przyśpiesza akcję serca, na krótko podnosi ciśnienie krwi, przez co działa pobudzająco, usuwa zmęczenie i senność, Poprawiając krążenie mózgowe, kawa zwiększa zdolność koncentracji i zapamiętywania, ułatwia kojarzenie myśli i w efekcie sprzyja wysiłkowi intelektualnemu.

  • Odchudzanie. Kofeina sprzyja odchudzaniu. Naukowcy szwedzcy dowiedli, że kofeina zwiększa termogenezę, czyli proces, w którym nadmiar kalorii przetwarzany jest na energię cieplną, a nie tkankę tłuszczową.

  • Wytrzymałość sportowców. Z badania naukowego opublikowanego w Journal of Applied Physiology wynika, że popijanie napojów wzbogaconych kofeiną między kolejnymi treningami poprawia zaopatrzenie mięśni w glikogen, a to pozwala na osiąganie lepszych wyników. Inne badanie przeprowadzone na Uniwersytecie Illinois wykazało, że ekwiwalent kofeiny zawartej w 2 filiżankach kawy podanej kobietom na 2 godziny przed jazdą na rowerze, zmniejszał późniejsze bóle o 40% w porównaniu z grupą kontrolną. Naukowcy sądzą, że dzieje się tak dlatego, że kofeina blokuje neuroprzekaźniki, sygnalizujące uczucie dyskomfortu podczas ćwiczeń.

  • Krótkie drzemki. Kawa wypita bezpośrednio przed 15 - 30-minutową drzemką sprawi, że zbudzisz się rześka i wypoczęta. A to dlatego, że kofeina zaczyna działać dopiero po pół godzinie od spożycia.

  • Pamięć krótkoterminowa. Kofeina wyraźnie poprawia pamięć krótkoterminową Dowodzą tego badania naukowców z Akademii Medycznej w Innsbrucku.

  • Alergia i astma. Kofeina zawarta w kawie zmniejsza wydzielanie histaminy przez organizm, przez co zmniejsza objawy alergii i do pewnego stopnia im zapobiega. Kofeina zawarta w kawie działa rozkurczająco na mięśnie gładkie oskrzeli i w efekcie picie 2-3 filiżanek mocnej kawy dziennie może zmniejszyć ataki astmy.

  • Rak wątroby. Z badania przeprowadzonego przez szwedzkich naukowców wynika, że picie 2 filiżanek kawy dziennie zmniejsza ryzyko zachorowalności na raka wątroby średnio o 43%. Wpływa na to zawarty w kawie przeciwutleniający polifenol - kwas chlorogenowy.

  • Rak piersi. Dzięki polifenolom i kofeinie zawartym w kawie, kobiety pijące 4 lub więcej filiżanek kawy dziennie mogą zmniejszyć ryzyko zachorowania na raka piersi. Dowodzą tego badania opublikowane na łamach Journal of Nutrition.

Kiedy kawa szkodzi

  • Migreny. Filiżanka mocnej kawy może stłumić lekki ból głowy, ale jest równocześnie czynnikiem powodującym bóle głowy. Kofeina w pierwszym etapie działania może zmniejszyć ból głowy, ale później - na zasadzie „efektu odbicia” - wpływa na rozszerzenie naczyń mózgowych, powodując nawrót jeszcze silniejszego bólu głowy.

  • Osteoporoza. Nadmiar kofeiny zwiększa wydalanie wapnia, co powoduje „wykradanie” go z kości. Badania przeprowadzone w Harwardzie wykazały, że kobiety w średnim wieku, które piły 4 i więcej filiżanek kawy dziennie były trzykrotnie bardziej podatne na złamania kości niż te, które piły jej mało lub wcale.

  • Nadciśnienie. Kofeina nieznacznie podnosi ciśnienie tętnicze krwi, ale nie ma dowodów na to, żeby umiarkowane jej picie miało istotny negatywny wpływ na nadciśnienie. Należy jednak unikać picia kawy w okresie stresu, gdyż wtedy może znacząco podnieść ciśnienie krwi.

  • Wrzody żołądka. Kawa pobudza wydzielanie soków trawiennych i może zaostrzać chorobę wrzodową, chociaż nie ma dowodów na to, że kawa powoduje powstanie wrzodów. Badania wykazały natomiast, że zarówno zwykła kawa jak i bezkofeinowa pobudzają wydzielanie kwasu solnego oraz pepsyny, więc mogą zaostrzać dolegliwości wrzodowe.

  • Zaburzenia rytmu serca. Jeśli cierpisz na arytmię serca, nie musisz rezygnować całkowicie z kawy, ale rozsądne jest jej ograniczenie. Na ogół osoby z zaburzeniami rytmu serca nie powinny pić więcej niż 2 filiżanki kawy dziennie.

  • Zgaga. Ze względu na silne działanie zakwaszające, osoby cierpiące często na zgagę powinny ograniczyć jej picie.

  • Zespół jelita nadwrażliwego, refluks żołądkowy. Kawa, działając drażniąco, może nasilać dolegliwości u osób z zespołem jelita nadwrażliwego oraz refluksem żołądkowym.

  • Cholesterol. Jeśli masz za wysoki poziom cholesterolu pij kawę z filtra. Tak zaparzana kawa nie wpływa na wzrost cholesterolu. Naukowcom holenderskim udało się wyekstrahować z kawy parzonej ekspresowo substancję, którą nazwano „czynnikiem lipidowym”. Podwyższa ona poziom cholesterolu, a zwłaszcza jego szkodliwej frakcji LDL. Czynnik ten nie przechodzi przez filtry do kawy.

  • Nerwice. Ze względu na silne działanie pobudzające kofeiny, kawę powinni ograniczać wszyscy chorujący na nerwice i zaburzenia emocjonalne.

Pić kawę, czy nie pić?

Nie ma na to jednoznacznej odpowiedzi. Jednym szkodzą nawet niewielki ilości kawy, inni piją ją litrami i czują się po niej doskonale. Większość ekspertów od dietetyki jest jednak zgodna, że w przypadku zdrowych osób, kawa w umiarkowanych ilościach, czyli 1-3 filiżanek dziennie, nie powinna zaszkodzić.



Dzisiaj stronę odwiedziło już 4 odwiedzający (82 wejścia) tutaj!
 

To jest obrazek.

 
=> Chcesz darmową stronę ? Kliknij tutaj! <=